Luty 4

musztarda po obiedzie

park obok Domusu
Czas żegnać się z parkiem u zbiegu Raciborskiej i Zebrzydowickiej. Wiosną wjadą tutaj buldożery i ponad setka starych drzew zniknie z mapy Rybnika, wraz z sąsiadującym z nimi Domusem. Jedynym sposobem, by nowy właściciel nie zafundował nam po prostu kolejnego betonowego molocha, jest łagodna perswazja i negocjacje.

W ubiegłym roku właściciel domu handlowego Domus dogadał się z miastem i obydwa podmioty wspólnie wystawiły sąsiadujące ze sobą działki na sprzedaż, jako jedną ofertę. Nie byłoby w tym może nic szczególnego, gdyby nie fakt, że część należąca do miasta to całkiem przyjemny park, skrawek zieleni, na którym rośnie ponad 160 drzew. To oaza zieleni wśród betonu, ale także – przynajmniej w ostatnich latach – miejsce dorocznych festynów, na których mieszkańcy dzielnicy Smolna i przyległych osiedli mogli razem spędzić czas, posłuchać lokalnej muzyki przy tradycyjnym golonku, wuszcie i chlybie ze szpyrkom.

Na wieść o planach sprzedaży, mieszkańcy łatwo nie dali za wygraną i zorganizowali protest, na czele której stanął młody i energiczny Tomasz Szaboń. W sprawę zaangażował się też radny Franciszek Kurpanik, stając po stronie protestujących. Ówczesny prezydent poszedł jednak w zaparte i bez względu na nastroje społeczne postanowił sprzedać ten teren, jeszcze przed wyborami. Musiało mu na tym bardzo zależeć, bo spieszył się i dopiął swego.

Ale wróćmy jeszcze do samej procedury. Pierwszy przetarg się nie udał, miasto ogłosiło więc drugi. Ten powiódł się; wygrała firma Nieruchomości Komercyjne Barbara Żurek. I choć Adam Fudali przegrał wybory prezydenckie, to pozostawił swojemu następcy ciężki orzech do zgryzienia: pogodzenie celów miasta i mieszkańców, ze stricte biznesowym interesem dewelopera.

Co w tym miejscu powstanie? Ano, kolejny supermarket – tym razem sieci Kaufland. Taki obiekt widnieje w aktualnym projekcie, złożonym w urzędzie miasta i ta wersja obowiązuje. Obecni włodarze twierdzą, że nie mają wielkiego pola manewru, bo grunt jest już w rękach prywatnych, a prawo własności to rzecz święta. Aczkolwiek daleko im do entuzjazmu, podobnie z resztą jak samym mieszkańcom. Świeże spojrzenie na problem ze strony prezydenta Kuczery i jego zastępcy, Piotra Masłowskiego, daje nadzieję na wywarcie pewnej presji na dewelopera, tak, by w tym miejscu powstało coś więcej niż tylko kolejny moloch handlowy. Nadziei niekoniecznie bezpodstawnej, bo ten ostatni deklaruje, że nie zamierza iść na wojnę z mieszkańcami i zachęca do zgłaszania pomysłów na zagospodarowanie przestrzeni wokół zaplanowanych obiektów.

Podczas ostatniego spotkania z mieszkańcami, które zorganizowało Forum Obywateli Rybnika nowy właściciel obiecał, oprócz marketu, wzniesienie budynku mieszkalnego i obiektu usługowego w miejscu obecnego Domusu. Na razie to tylko obietnice, bo oficjalny projekt złożony w magistracie póki co mocno odbiega od pomysłów przedstawionych na spotkaniu. Deweloper broni się, że ta wersja jest nieaktualna i projekt będzie jeszcze uzupełniany. W przypadku niepowodzenia inwestycji, tzn. jeśli w określonym czasie obiekty nie zostaną oddane do użytku, miasto będzie miało prawo pierwokupu gruntu wraz ze znajdującymi się na nim obiektami. Pociecha to jednak marna, ponieważ do tego czasu park pewnie i tak zostanie zrównany z ziemią.

Pozostaje smutek i nadzieja.
Smutek po miejscu, bo pod łyżką buldożera znika ostatni plac, na którym Smolniocy mogli wspólnie bawić się podczas dzielnicowych festynów. Nie pomogły zebrania i protesty mieszkańców. Nie pomógł skłócony z radą dzielnicy ówczesny radny ze Smolnej, Kazimierz Salamon, który jako jeden z zaufanych ludzi Fudalego, mógł odegrać kluczową rolę w obronie parku. Na niewiele zdała się też negatywna opinia samej rady dzielnicy Smolna, bo miasto miało już swoje plany i nie zamierzało z nich rezygnować.
Pozostaje już tylko nadzieja, że obietnice dewelopera nie okażą się tylko grą na wyciszenie nastrojów, tak jak to było np. przy budowie Biedronki na dawnym PKS-ie, ale powstanie zespół obiektów, który będzie służył w równym stopniu biznesowi jak i środowisku, w którym funkcjonuje.

Tagi: , , , , , , , ,

Opublikowano 4 lutego 2015 przez Dariusz Grzesistaw kategorii ekologia, Rybnik, samorząd

Liczba komentarzy: 1

  1. Richie1988

    Musze sie wam pochwalić w końcu zrzuciłam wagę –
    9 kilo. Przewaliłam chyba cały polski internet żeby znalezc cos na
    odchudzanie i znalazlam. Wygoglujcie sobie: xxally radzi jak szybko schudnać

Odpowiedz na „Richie1988Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>