Styczeń 12

dałem na Orkiestrę, świadomie

banknot wrzucany do puszki WOŚP
Mamy za sobą 23. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Kolejny rok i kolejny rekord, choć sytuacja dla fundacji staje się coraz mniej komfortowa. Piszę to w chwili, gdy przez polski internet przetacza się fala krytyki skierowana przeciwko Jurkowi Owsiakowi. Ile w niej prawdy, a ile takiego prostego, typowego dla Polski i jej mieszkańców hejtu, pozostawmy historii.

Od pewnego czasu w internecie wzmaga się, podsycana przez bloggera o wdzięcznej ksywie Matka Kurka nagonka na Jerzego Owsiaka, szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Ciekaw świata, a jednocześnie znany z zamiłowania do spiskowej teorii dziejów, zagłębiłem się w temat. I tak oto dowiedziałem się na przykład, że według Matki Kurka Owsiak przelewa miliony na konta prywatne i swoich prywatnych firm. Ma całkiem sporo nieruchomości i niezłą furę. Co więcej, mimo, że jak twierdzi „nie ma nic do ukrycia”, uchyla się od dostarczenia sądowi kopii ksiąg rachunkowych, zupełnie, jakby do ukrycia miał całkiem sporo. Moja pierwsza reakcja była typowa, to znaczy stwierdziłem, że na Orkiestrę nie dam już złamanego grosza… A potem puknąłem się w czoło. Do jasnej, co my robimy? Czy na pewno chcemy wylać to dziecko z kąpielą?

Ok, może i Owsiak do świętych nie należy. Może jego przeszłość i teraźniejszość nie jest krystaliczna. Może nawet Woodstock, który zdaniem Matki Kurka „zarżnął” festiwal w Jarocinie jest bagnistym, tandetnym i nic nie wnoszącym spędem chcących się wyszaleć wyrostków. Wiem za to jedno, i tego będę się trzymał: nikt, żadna polska organizacja charytatywna w ostatnich latach nie zrobiła tak wiele dla polskich szpitali i ochrony zdrowia, co Orkiestra! Owszem, pewnie zaopatrzenie placówek ochrony zdrowia w sprzęt medyczny nie powinno być rolą fundacji, tylko instytucji państwowych. Ale czy szpitale miałyby dziś to wyposażenie, które mają, gdyby liczyły wyłącznie na NFZ?

Wiemy z raportów, że fundacja WOŚP nie wydaje całej zebranej kasy na sprzęt szpitalny. Wydaje się to o tyle oczywiste, że jej pomoc nie ogranicza się wyłącznie do zakupu sprzętu. I co? Pudło, Matko Kurka!
A czy państwo polskie nie marnotrawi sporej części danin z podatków? Ktoś powie, że to kiepskie porównanie. Ale czy państwo nie powinno tutaj świecić przykładem?

Nie, nie mam nic z tego, że popieram tę albo tamtą stronę konfliktu. Nie wiem też, jakie są jego kulisy (w to, że są, nie wątpię, bo nic nie dzieje się bez przyczyny). Jestem tylko zwykłym obywatelem, który patrzy z boku na to, co się dzieje i ma własny punkt widzenia. I powiem tak: tutaj widać zazdrość. Zazdrość, że Owsiakowi się powiodło. Tylko dlaczego człowiek, który podjął się działalności charytatywnej, nie mógłby z niej po prostu żyć? Kiedy inni walczą o kolejny grosz i mają w czterech literach jakąkolwiek działalność charytatywną czy prospołeczną, on nie ma na to czasu, bo ma na głowie fundację. Może jestem naiwny, ale zdaję sobie doskonale sprawę, że tak duże przedsięwzięcie nie zarządza się samo. Więc czy jesteśmy pewni, że za to co robi, Owsiak powinien przymierać głodem?

I jeszcze słowo tytułem podsumowania: od rozliczania wydatków WOŚP z tego co pamiętam jest chyba ministerstwo ds. administracji (poprawcie mnie jeśli się mylę), a nie Matka Kurka! Rozumiem dobrze ideę państwa obywatelskiego, ale jeśli zdaniem tego ostatniego państwo tutaj nie wystarcza, to czy na pewno Matka Kurka powinien je w tym momencie wyręczać? Jeśli tak, to idźmy dalej: może zastąpmy policję, wojsko itp. jakimś indywidualnym zrywem. Co z tego wówczas wyjdzie? Czy na pewno do tego zmierzamy?

PS. Na orkiestrę dałem w tym roku najwięcej. Oczy otwarł mi właśnie Matka Kurka. Swoją drogą znacznie lepiej byłoby, gdyby opinia publiczna poznała prawdziwe pobudki, którymi kieruje się ów blogger.

Tagi: , , , , , ,

Opublikowano 12 stycznia 2015 przez Dariusz Grzesistaw kategorii społeczeństwo

Liczba komentarzy: 3

  1. wpk

    W jaki sposób on ‚wyręcza w tym państwo’?
    Poza tym ja jestem przekonany, że wszystkie rozliczenia w WOŚP są absolutnie zgodnie z prawem – ale nie o nielegalność chodzi a o brak jawności.

  2. Krzysztof Leszczyński

    Lubię osobiście Jurka – mieliśmy się okazję poznać ponieważ potrzebował jakiejś konsultacji medycznej od mojej mamy w sprawie, którą młoda wówczas WOŚP finansowała. Przyjechał z takimi żółtymi wielkimi segregatorami dotyczącymi chorych dzieci – sam, własnym rozklekotanym samochodem (nie był to maybach, naprawdę), używając własnego czasu. Nie wiem ile tego gość zarabia i na czym, ale na pewno wiem, że robi rzeczy wielkie. Piszę to dlatego, żeby było jasne, że wobec Jurka nie będę obiektywny

    Nie śledziłem procesu między nim a opisywanym przez Darka bloggerem. Niemniej, przy całej mojej sympatii do Jurka, jak rozumiem Jurek był stroną pozywającą i Jurek nie był zadowolony z wyroku. Skoro Darek argumentuje, że ktoś nie powinien wyręczać ministerstwa, to tym bardziej Darek nie powinien wyręczać sądów. Takie życie.

    Tym bardziej jestem wdzięczny Jurkowi, że pomimo opluwania, robi dalej swoje.

  3. matipl

    Co do większości Twoich stwierdzeń nie mam zarzutów.

    „Rozumiem dobrze ideę państwa obywatelskiego, ale jeśli zdaniem tego ostatniego państwo tutaj nie wystarcza, to czy na pewno Matka Kurka powinien je w tym momencie wyręczać?”

    Tak powinniśmy wyręczać Państwo, ba powinniśmy je oddolnie zmieniać, jeśli widzimy, że sobie nie radzi lub podąża w złą stronę.

Odpowiedz na „matiplAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>